Godziny otwarcia to świętość!
Kategoria: Pracownicze
Nie miałem nigdy własnego sklepu, ale jak większość ludzi znajduję się z drugiej strony jako klient i irytuje mnie jak młodzi przedsiębiorcy niszczą swoje królestwo głupotą. Właśnie tak się zachowują jak by to klienci służyli im a nie odwrotnie.
Współpracowałem kiedyś z jednym sklepem, w którym to umieściłem bilety na wydarzenie organizowane przeze mnie. Sklep nie był znany i miał bardzo słabo widoczną miejscówkę, więc dodatkowy ruch był pożądany. Niestety wszystko co włożyłem w reklamę tego miejsca, właściciel pięknie spierniczył. Zamiast otwierać o 10.30 przychodził na 11.20. Zamykał również 15 minut przed czasem. I nie żeby to było okazyjnie. Okazyjnie to on zrobił coś punktualnie. Zamknięcie sklepu na 2 godziny w ciągu dnia z karteczką "zaraz wracam" to już w ogóle szczyt. No dobrze, dość o błędach czas na konsekwencje.
Osobiście nasłuchałem się właśnie o tych przypadkach od ludzi, których sam tam wysłałem. Ktoś chciał załatwić bilet przed szkołą - lipa, jeszcze zamknięte. Ktoś biegł szybko po pracy - nic z tego, już zamknięte. Wiem, że żadna z tych osób nie będzie już brać powyższego sklepu jako opcji podczas zakupów, a zła opinie niesie się szybciej niż dobra.
Gdyby renomę dało się tak łatwo robić jak łatwo się ją niszczy...