Ludzie, Zombie, Debile i PRL.
Kategoria: Społecznościowe
Telewizji nie oglądam od wielu lat. Czuję się zdrowszy i spokojniejszy dzięki temu. Jeśli zdarzy się jakaś bezsenna noc to włączę telewizor na Discovery lub jakiś muzyczny kanał, żeby mnie uśpiło. W związku z tym, z wszelkimi „ważnymi” informacjami jestem na bakier i często dowiaduję się o nich długo po czasie.
Dziś przyszedł do mnie znajomy i zaproponowałem mu herbatę:
- Standardowo dwie łyżki Ci słodzić?
- Co Ty zwariowałeś? Jedną! Przecież cukru brakuje w całej Polsce.
-Że co?
-No tak, Ty oczywiście nic nie wiesz w tej swojej jaskini…
Zdziwiony rewelacjami, sprawdziłem w Internecie, że rzeczywiście znowu ktoś zasiał panikę już miesiąc temu. Do tej pory nie zauważyłem braku cukru w sklepie, ale też go nie szukałem, bo kilo cukru to starcza mi na 3 miesiące. Wydawało mi się jednak, że jak zwykle spotkam górę cukru w Tesco, na stałym miejscu, ze stale rozwalonymi torebkami. Sądziłem, że ludzie nie zrobią ponownie klasycznego błędu popłochu. Myliłem się.
Gdy dotarłem wieczorem do stanowiska cukru w Tesco, zastałem na miejscu tylko tabliczkę o problemach z dostawą cukru. Myślę sobie „Ludzie to bezmyślne Zombie, robiący to co tylko powie telewizja. Jakby powiedzieli, że butów zabraknie w sklepach niedługo to pewnie i te by wykupili do ostatniego”. Patrzę na cenę jaką zyskał cukier. 4.29zł, czyli 1.40zł drożej. Ładnie sobie przycieli na tych frajerach, Bo na co im teraz te 20kg cukru w domach? Nawet mi się nie chce wchodzić w wątek handlowania tym cukrem, czy też tego jak ktoś dzięki temu, że wykupił cukier teraz, zaoszczędził 20zł w skali 2 lat. O ile do tego czasu coś złego nie stanie się z tym cukrem…
No nie ważne. Przesuwam wzrokiem w lewo z pustej półki i nagle ukazuje się mi cukier puder. Zawsze wychodził drożej niż normalny cukier, jeśli liczyć na kilogramy. Tym razem jednak jest we wcześniejszej nie zmienionej cenie 1.95 za 0.5kg. Oczywiście cała półka torebek cukru jak zawsze. Myślę sobie „Ludzie to nie Zombie. Ludzie to Debile”.
Chwilę później przychodzi Pani i widzę, że zdezorientowanym wzrokiem wodzi za cukrem. Opowiedziałem jej o tym co sam wiedziałem, a ona mówi, że właśnie córka dzwoniła, że cukier po 6zł a chciała ciasto zrobić, więc wysłała ją aby tu kupiła. Na odchodne powiedziała: „Widać ludziom brakuje tych PRLowskich kolejek. Tradycja musi być przecież kontynuowana…”